Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Wino

Zdarzyło się w kwietniu. Clos Montblanc Syrah

Popatruję przez okno, na tę żałosną pogodę majową. Chłód. Deszcz. Może to maj, może sierpień. Wspominam tamten kwietniowy wieczór z Agnieszką i Marcinem. Próbowałem sobie po przerwie w pisaniu tutaj, określić ogólny zarys tego tekstu. Jak pisać o winie, kiedy znów tyle wydarzyło się obok. Chłód. Początek kwietnia. Spotkaliśmy się z Agnieszką po tak długim okresie niewidzenia, że boję się sam przed sobą myśleć o tym , jak długim. Wino urosło tego dnia, do rangi pomnikowego symbolu. Wino jako wspólny mianownik tego spotkania. Wino na powitanie. Wino na pożegnanie. Czekało niespokojnie na nas w ceglanym bloku z lat 50-tych. Kawalerka, ulica Harcerska. Siedzimy w kuchni, trochę żółtawi od światła lampy. Przyglądam się butelce. Ciemna, nieprzenikniona i jeszcze nieodkryta zawartość. Obiecujący napis premium na etykiecie. Wino pochodzi z prowincji Terragona w Katalonii. Marcin niewiele o nim wie, albo czeka na to, co powiem. Ale tego dnia, nie wino przecież było dla mnie n...

Valpolicella Zenato. Wino pod strzechą

Miałem napisać dzisiaj o zapachu. Jakie ma dla mnie znaczenie, w odbiorze wina. Ale nie daje mi spokoju myśl o pewnej idei. Chodzi o sprowadzanie wina pod strzechy. O   pisanie, o winie w niższych rejestrach, odbrązowienie go, zdjęcie przyprawionej gęby przez pokolenia pijącej klasy wyższej, trunku dla elit. Pierwszy był Michał. Pełno światełek na mieście. Zadymka jak jasna cholera, wysiadłem z tramwaju, w którym usłyszałem dyskusję, o nie istnieniu gdzieś, na czymś, w czymś. W internecie. Fejsbuku. Word podkreśla mi słowo - „internecie". Dla Worda nie ma internetu. Całego. Idę zatem Kościuszki, boleśnie świadom własnego niebytu . Prawie na oślep przeciskam się w przedświątecznym korowodzie postaci i marznę. Marznę bo to chyba śnieg i niepogoda. Może deszcz, a na pewno zima i święta. Bez wina przecież nie można. No   nie da się zwyczajnie. Skręcam do Michała, a tutaj cichutko, przytulnie i ciepło bije po spieczonej mrozem i niebytem gębie od samiuteńkie...

Rioja. Marques de Riscal Proximo. Łagodna historia gładkiego wina.

Myśląc o Italii, przeważnie wyobrażam sobie butelkę chianti. Może kiedyś, będzie to akurat butelka Barolo, bądź Barbaresco... Duże litery pojawiły się tutaj nie przypadkowo. Z Francją zbyt wiele jest skojarzeń i zbyt zawiłych enologicznie . Niemcy - gewurtztraminer, nie znoszę tego zapachu. Hiszpania - jedno słowo - rioja. Przygotowywałem się od dawna do napisania tego tekstu. Składałem sobie poszczególne wątki w nieuporządkowaną całość, przeglądałem opisy regionu Rioja , zdjęcia bodegi i hotelu zaprojektowanego przez Franka Gehryego. Zaczytywałem się w recenzjach, wnioskach i opiniach największych nosów winiarstwa. To jednak zupełnie niepotrzebny bagaż dla mnie i dla czytelnika tych słów. Tak łatwo przecież, można te wszystkie informacje znaleźć w internecie. Powiem więcej- można odbyć wirtualną wędrówkę po XIX wiecznych, kamiennych  piwnicach Marques de Riscal, podziwiając w widoku 360 stopni, półki z setkami szacownie zakurzonych butelek. Właściciele bodegi nazywają ...

Zamiast kwiatów. Jean Bousquet Malbec. Przyjeżdża Francuz do Argentyny

Nie pisałem o winie wystarczająco długo.  A kiedy już pisać , to o winie, które na to zasługuje. Miałem ostatnio katastrofalne w skutkach, spotkanie z  winem macedońskim. Aromat  zleżałych i wilgotnych rodzynek i takie też w ustach. Nazwy już nie pamiętam i pamiętać zwyczajnie nie powinienem. Nie gaśnie moje uwielbienie dla win włoskich, ale próbowałem, (podobnie jak większość pijących wino) zwrócić się w kierunku winnic Francji. Postanowiłem jednak przyjrzeć się dokładnie moim enologicznym doświadczeniom - efekt mizerny. Nie wypiłem nawet objętości klasycznej barrique ! Bardziej to więc mędrkowanie nad kieliszkiem niż rzeczywiste picie wina. Na wszelkie chateaux z całą ich skomplikowaną strukturą i klasyfikacją, zdecydowanie zatem za wcześnie. Bardzo wiele w ostatnim czasie dochodzi do mnie entuzjastycznych opinii o winach chilijskich czy argentyńskich. Mam przyjemne wspomnienia dotyczące chilijskiego Aresti. O winach argentyńskich, ledwie gdzieś przeczytałem. Ale czy...

Seńorio de Alange. Czy wino może być holistyczne ?

Lubię kiedy wino mnie zaskakuje. Kiedy niczego o nim nie wiem. Nie mam całego bagażu z sobą, wiedzy innych. Żadnych sugestii, poszlak, wskazówek o tym jakie jest, czy jakie być powinno. Ale czym wino, a właściwie wina są dzisiaj ? W czasach post kulturowych, powszechnego relatywizmu wszystkich i wszystkiego dokoła. Jak trudno jest wino opisać teraz, pośród oceanu wspaniałych, pełnych oddania pasji, nie zawsze szczęśliwych jednak dla samego wina, określeń enologów i winomanów. Wzburzone fale nowomowy w opisach degustacji, recenzje w stylu fusion, skłoniły mnie do zastanowienia się jaką drogę obrać przy własnych opisach wina. Wina podzielone na zmanipulowane i te bez manipulacji, postmodernistyczne i te holistyczne. Ale czy wino w ogóle może być holistyczne ? Mogę postrzegać je holistycznie, tak jak postrzegam człowieka, ziemię, wodę czy powietrze bez potrzeby rozbijania wszystkiego na atomowe cząsteczki i dogłębnej analizy każdej z nich z osobna. Ale coś co jest holistyczne samo w...

Nero di Troia. Kieliszek za Silvio.

Ponownie sięgnąłem po wino włoskie. A jednak !  Italia w potrzebie. Można powiedzieć, że znajduje się na krawędzi. Wielki Silvio odchodzi... Wieniec laurowy zsunął się z dumnego czoła starego satyra. Blask chwały dawno już zgasł. Lud Italii, wiwatuje na ulicach miast. Tylko czy, aby na pewno , jest się z czego cieszyć ? Czy  upadek cezara, może  uratować Rzym ?  Zastanowię się dzisiaj nad tym przy kieliszku Nero di Troia z Apulii. Sama nazwa szczepu sugeruje antyczne, greckie pochodzenie , zresztą większość winorośli z Apulii, została posadzona tutaj właśnie przez Greków. Producentami wina są Sebastiano i Carlo de Corato z Andrii, którzy postawili na nowoczesne metody wytwarzania win o wysokiej jakości. Stare winnice założone w roku 1900, przez seniora rodu Giuseppe, zostały zrekonstruowane w latach pięćdziesiątych, krzewy winorośli zostały przesadzone na nowo, doszło też kilka nowych szczepów, np bardzo popularne dzisiaj, Chardonnay czy Sauvignon Blanc. Stal...

Hiszpania czy Włochy ?

Michał zaprezentował mi , cztery południowe wina godne uwagi. Jedno z nich mogę zabrać ze sobą. Ale wybór nie należał do łatwych.  Kusiły mnie hiszpańskie trunki, a z drugiej strony niepokorna i często nieprzewidywalna natura win włoskich...

Michał. Od pasji do winebaru. Kurs Łodzią, dobrze obrany...

Może jest jeszcze jakiś podobny w Łodzi... Ale wydaje mi się, że ten winebar powstał jako  pierwszy w industrialnym mieście. Niewiele jest takich miejsc, które powstają z pasji, chęci podzielenia się nią z innymi, prawie bezinteresownie. Trudno jest tutaj mówić o jakiejkolwiek opłacalności. To ma być miejsce, gdzie poznajemy Wino.Gdzie można wysłuchać opowieści o nim, bywa że przekazywanych przez wybitnych sommelierów. Zasięgnąć rady przy wyborze trunku. Nie, nie ma potrzeby, aby być specjalnie przygotowanym na wizytę tutaj. Wystarczy czasem chwila, aby wpaść z przyjaciółmi na kieliszek wina, uśmiechnąć się na widok ciepłych grzanek i talerzyka serów. Świat staje się wówczas bardziej przyjemnym miejscem i nawet jesienny wieczór za oknem, wygląda jakoś cieplej. Po cichutku, w głębi duszy trochę Michałowi zazdroszczę, tego że udało mu się takie miejsce stworzyć. Obiecałem sobie, że będę je odwiedzał. Tak też się stało i tak już będzie. Być może w jakiś sposób przyczyniłem s...

Bardolino Salvalai , jesiennym wieczorem...

Próbowałem dobrać wino, które byłoby odpowiednie na listopadowe, zaduszkowe wieczory. Na nastrój z którym się nie rozstaję i rozstać nie potrafię. Główne kryteria wyboru- miało być włoskie, gładkie, bardzo spokojne i czerwone. Zaczytywałem się w opisach cech, odwiedzałem strony rozmaitych "cantin", słuchałem rad znawców, a przy tym jeszcze nie chciałem rujnować sobie wątłej kieszeni. Od dłuższego już czasu sięgam głównie po wina  czerwone. Wydaje mi się, że tak wiele jest do odkrywania w tej szlachetnej i symbolicznej barwie. Wreszczie zdecydowałem się sięgnąć po butelkę Bardolino Classico. Przez samego producenta Cantine Salvalai, klasyfikowane tuż za wysoką półką z wybornymi trunkami serii Le Riserve. Wytwarzane w prowincji Werona z gron rosnących na morenowych stokach okalających polodowcowe jezioro Garda. Na budowę tego wina składają się trzy szczepy : Corvina Veronese jako główny składnik ciała i barwy, to zawartosć 60%, pozostałe to La Rondine...

Wino jesienią ...Klubwino.pl

W oczekiwaniu Soave... Trwa degustacja... Robert Komosa i Michał Rutkowski. Pasja i miłość do wina Kanoniczna postawa sommeliera   Zaczęło się w piątek. Pośpieszne wyjście do śródmieścia. Jedziemy do nowej winoteki, czy wine baru, jak chcieliby tytułować to miejsce właściciele.  Miasto postfabryczne, otulone chłodną mgiełką jesiennego wieczoru. Zmysły przyczajone gdzieś z tyłu głowy. Oszczędzam energię na degustację win i doznania. Ustawiam w aparacie czułość na ISO 2000. Jest ciemno... Klubwino. pl, Kosciuszki 32, wchodzimy, serdeczne powitanie, niewymuszona uprzejmość, czuję się dobrze, swobodnie... Patrzę na jasne twarze gospodarzy spotkania, panów Michała Rutkowskiego i Roberta Komosę. Myślę - oto, prawdziwi pasjonaci Wina. Stopniowo, mała salka zapełnia się amatorami boskiego napoju. Wokół stłumione głosy, śmiechy. Niespiesznie tworzy się atmosfera. Próbuję się nastroić, przy kieliszku prosecco. Ni...

Otwarcie winoteki Klubwino.pl

Ach wino, wino, wino ...  A może, raczej -Wino ? Rozmyślałem dzisiaj o nim, podczas popołudniowego spaceru, podziwiając kolory tej jesieni. W żyłach krążyła mi jeszcze, mistyczna mieszanina czterech gatunków wina, wypitego zaledwie wczoraj. Cztery wina , dwie barwy, ziemia i słońce, pozornie odległe światy. Cztery oddzielne substancje i emocje. Wrażeń mam tak dużo, refleksji tak rozmaitych, że trudno jest mi to wszystko, jeszcze poskładać w spójną całość. Zdarzyło się wieczorem, w Klubiewino.pl. Otwarcie winoteki i degustacja, specjalnie przygotowanych na tę okazję, wspaniałych trunków. Ale o tym napiszę więcej w poniedziałek, kiedy o winie pisze się najlepiej. Dziś przedstawię tylko głównych bohaterów spektaklu : Soave classico - Włochy Acustic - Hiszpania Aresti - Chile Chateau Haut-Myles Medoc - Francja

Riddle Creek. Co stało się z Patrickiem Riddle ?

Intrygująco podana opowieść  na etykiecie butelki o zaginięciu Patricka i jego wiernego psa pewnej sztormowej nocy, zachęca do skosztowania tego popularnego od kilku lat wina. Mogłoby się wydawać , że Australia nie ma bogatego doświadczenia w uprawie winorośli i produkcji win. Okazuje się jednak, że od prawie 200 lat, kraina kangurów zajmuje się wytwarzaniem win bardzo cenionych i wysoko klasyfikowanych przez ekspertów enologii. Powstały tutaj prawdziwe potęgi winiarskie, zaopatrujące prawie cały świat, spragnionych nowych doznań smakoszy, takie jak Penfolds, Seppelt czy Lindeman's. Australia może poszczycić się aż trzydziestoma regionami winiarskimi, głównie rozmieszczonymi w południowej strefie kontynentu. Szczep Shiraz , przewieziono tutaj z Francji, jeszcze nie skażony plagą filoksery. Czy można zatem spodziewać się lepszej, szlachetniejszej budowy australijskich shirazów od tych francuskich ? Odpowiedź nasuwa się sama... Wracam już do Patricka Riddle. Ach, gdybyż to jeszcze ...

Mastroleo Negroamaro. Apulijski rebus.

Ponownie wróciłem do malowania. Po części tylko, zawdzięczam to samemu sobie... Dla równowagi i skupienia, sięgnąłem po Mastroleo, wino z regionu Apulii. Apulia to sam dół włoskiego buta, właściwie jego wysoki obcas. Kraina obdarzona, wymarzonym terrior dla winorośli. Gleby są tutaj niezwykle żyzne i pozbawione łupków, utrudniających życie hodowcom. Bardzo ciepły klimat, duża ilość słonecznych dni, powodują, że winogrona bogate są w cukier i esencję, włoskiego śródziemnomorskiego smaku. Apulia nie jest jednak regionem, szczególnie słynącym z wielkich win. Od wieków, wina wytwarzane tutaj, wykorzystywano jako domieszki, do bardziej znanych i cenionych trunków. Czytałem nawet o mieszaniu win apulijskich ze słynnym Barolo. Jest to kolejny po Montepulciano  przykład, niestety typowy, włoskiej winnej roszady. Na szczęście, sytuacja powoli się zmienia i świat wina, co jakiś czas odkrywa kolejne dzieła apulijskich winnic pod własnymi nazwami. A jest w czym wybierać, bo Apulię, zaj...

Montepulciano d'Abruzzo. Duma Abruzji

  Nareszcie mogę napisać, coś o winie. Pora jest idealna. Jak wino, to naturalnie poniedziałek (już po pracy), smakuje w ten dzień najlepiej. Wieczór - można się skupić na winie i rozprawianiu o nim. Dzisiaj opowiem o winie, do tej pory trochę niedocenianym i mało popularnym czyli Montepulciano d'Abruzzo. Wino które jeszcze nie tak dawno, ledwie lat temu kilkanaście, winiarnie Toskanii, mieszały ze swoimi trunkami, aby te zyskały na barwie, urzekającym aromacie i garbnikowości. Oczywiście sprzedawane były później, jako wina prawdziwie toskańskie, choćby Chianti. Winiarnie Abruzji, także na tym zyskiwały, ale według włoskiego trybunału i policji, cała procedura była nielegalna i godna potępienia. Dzisiaj producenci win z Abruzji, wreszcie poczuli w sobie ducha niezależności i dumę z regionalnych winiarskich tradycji- co nie oznacza jeszcze końca nielegalnej wymiany . Dzięki ich poświęceniu , cierpliwości, wielkiemu wysiłkowi, a także dumie, świat wina ma okazję przekonać się o w...

Chianti, kolor Toskanii

Zaczęło się w ubiegły, piątek. Zupełnie rozbity wewnętrznie, w poczuciu osamotnienia i braku zaufania do samego siebie, postanowiłem odnaleźć miejsce, gdzie mógłbym odpocząć i poukładać myśli. Natknąłem się na kawiarnię z zachęcającym ascetycznym wnętrzem, prostymi w formie stolikami i światłem w kolorze sepii. To miejsce to, "I coffee". Zostałem tutaj niezwykle ciepło przyjęty, przez bardzo miłe panie, dzięki którym powoli zacząłem odzyskiwać wiarę w siebie. Ostrożnie usiadłem w wygodnym fotelu.  Poprosiłem o latte z dodatkiem amaretto, na złagodzenie fatalnego nastroju. Przy filiżance kawy, postawiłem butelkę Chianti, prawdziwego skarbu wśród win włoskich, jakie do tej pory miałem okazję próbować. Starałem się nie myśleć już o sobie, lecz o winie. Uważnie przyjrzałem się butelce. Przez zielonkawe szkło, nieśmiało przebijała szlachetna, ekscytująco purpurowa barwa, zdradzająca niespokojny charakter wina. Z etykiety, z pozornie naiwną buzią dziewczęcia, uśmiechała się L...

Orvieto. Smak Umbrii

  Czy jesteśmy w stanie oprzeć się urokowi Włoch i wszystkiego tego, co włoskie ? Sam zadałem sobie to pytanie, stojąc przed regałem win włoskich w łódzkiej Galerii Alkoholi. Jak bardzo pobudzają wyobraźnię, już tylko nazwy regionów Italii- Umbria, Toskania, Lacjum... W samej tylko Umbrii,  napotkać można wspaniałe ślady przeszłości Etrusków i Umbrów, ludów zamieszkujących te ziemie jeszcze przed imperium rzymskim. Właśnie o Umbrii, a  raczej winie pochodzącym z tego regionu, dzisiaj napiszę. Umbria to przede wszystkim, wspaniałe zabytkowe miasta, chociaż słowo- zabytkowe, chyba nie do końca oddaje urok i rangę tych miejsc. Prawdziwe perły włoskiej architektury- Asyż, Orvieto, Perugia czy Citta di Castello, to tylko niektóre z nich. Zapomniałbym dodać, że Citta di Castello, to miasto rodzinne Monici Belucci. Cóż, w tym miejscu niestety, pozostaje piszącemu te słowa tylko wyobraźnia... Z wyżynnego miasteczka Orvieto, pochodzi wino , które pomogła mi wybrać miła p...

Piękno La Manchy

Castilla -La Mancha, środkowy region Królestwa Hiszpanii. Na południu łagodne góry Sierra Morena, w dole wijący się Tag, na północnym wschodzie, krainę zamykają skalne formy, masywu Serrania de Cuenca. Przy odrobinie szczęścia, można tutaj napotkać starzejącego się, romantycznego hidalgo z miską cyrulika na głowie, któremu wielki Cervantes zapewnił istnienie na wieczność. Tutejszy suchy klimat podzwrotnikowy, słońce penetrujące winnice przez większą część roku , a także gleby piaszczyste, wapienno-kredowe, zapewniają doskonałe warunki do uprawy winorośli. Winnice D.O. La Mancha słyną z uprawy popularnego w Hiszpanii białego szczepu airen . Na szczęście jednak, krzewy ciemnych odmian, także znalazły tutaj swoje miejsce. I o ciemnym winie, właśnie dzisiaj napiszę. Winie wytwarzanym na sposób tradycyjny, w glinianych kadziach zwanych tinaja. Niepewny zawartości i doznań, sięgnąłem po merlota, Bella Espańola jako towarzyszkę do czytania. Przyjemna lektura, została jednak gwałtown...

Wino izraelskie, Monfort Village

Wybrałem się w długą drogę, pieszo. Przeszedłem las. Zgubiłem się na rozległych łąkach. Nie miałem sił, do dalszego marszu. Usiadłem w gąszczu traw . Z plecaka wyjąłem butelkę wina. Dobrze znanego mi wina, pochodzącego z winnic antycznej doliny Hulda. Krzewy winorośli pokrywają tam obszar , niemal 120 h, a opiekę nad produkcją win, sprawuje firma Barkan. Monfort Village Semillon, jest winem klasyfikowanym dość nisko w ofercie Barkana. Mimo to uważam, że oryginalnością smaku i jego przyjemną gładkością, przebija droższych konkurentów. Może się to wydać zabawne w przypadku wina niskiej rangi, ale warto poświęcić czas na wydobycie pięknego aromatu, długo kręcąc kieliszkiem i pobawić się w pierwszy i drugi nos, niczym rasowy ekspert. Producent, sugeruje na etykiecie doznania związane z lekką nutką miodu na podniebieniu. Bardzo chciałbym mieć tutaj, trochę własnego zdania, ale nic poza tą miodową tonacją, nie przychodzi mi na myśl. I na upalne majowe popołudnie, Monfort oferuje wspania...

Wino, wieczorem

Butelka wina wieczorem, zawsze skłania mnie do rozmyślań. Tak, dla wina czasami, poświęcę trochę miejsca  w małych formatach, ale uprzedzam , że nie będą to opisy, jakie  stworzyliby wybitni znawcy cudownego napoju. Niedrogie wino portugalskie z regionu Alentejo, które mam przyjemność przedstawić to Finisterra. Łagodny, nie narzucający się aromat i przyjemny orzeźwiający smak, subtelnie przywodzący na myśl dojrzałe brzoskwinie, z  lekką nutą owoców cytrusowych i naturalna słoneczna barwa . To główne cechy jakie mogę opisać, po wypiciu  szlachetnego trunku. Kieliszek wina, w poniedziałkowy wieczór skłonił mnie do zastanowienia się nad ceną( nie,nie wina) jaką często płaci fotograf pasjonat w poszukiwaniu, interesujących ludzi, motywów, kadrów... A jaką cenę, czy raczej ofiarę, daninę z siebie, ponoszą osoby fotografowane. Czy szacunek, pokora z jakimi odnoszę się do fotografowanych osób, czy też tylko proszonych o sportretowanie są wystarczające dla nich samych ? Py...