Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Koncert

Krótkie pisanie, o graniu Johna Portera w Łodzi

Wiadomość o koncercie Johna Portera dopadła mnie dość nieoczekiwanie. Pierwsza była M. Posłała zwyczajowo kilka oszczędnych słów, o tym, że będzie, że zagra tu i o tej,  ale zupełnie tak, jakby to nie było czymś istotnym. Chociaż wiedziałem już, bo przecież  znałem ten pozorny woal obojętności, dystansu i miałem pewność, że to jest, będzie istotne. Również dla M. Przebiegałem, bardziej może przeciskałem się przez Bieg Ulicą Piotrkowską  z szamoczącą się gdzieś myślą-  jak zagra dzisiaj stary bard z lat młodzieńczych ? Nie pamiętam i nie uważałem  Portera nawet w latach szaroosiemdziesiątych za outsidera, kontestatora na miarę choćby Kaczmarskiego czy Gintrowskiego. Jego winylowy longplay Helicopters w perelowskim m 4 został przewiercony na wylot  igłą gramofonu z łódzkiej Unitry Foniki i liczbą odtworzeń do potęgi "n" . A jednak był dla mnie zawsze kimś spoza głównego nurtu. Postacią podążającą własną drogą, o brzmieniu nie łatwym. Nie dla wszystkich i ...

Maja Koman w Kredensie

Kwiaty od Maxa Maja, również maluje. Przeglądałem dzisiaj łódzkie gazety przy kawie. Peany na cześć Nocy Muzeów. Podniebne inscenizacje na dziedzińcu Manufaktury. Koncerty w zamykanym, (już nie pierwszym) klubie Jazzga. Ależ tam był łomot ! Piotrkowska 17. Hałasowałem drukowaną makulaturą, pospiesznie przewracając strony. O koncercie Mai Koman w Kredensie przy Piotrkowskiej 17, nie znalazłem nawet najmniejszej wzmianki. A może jednak, coś przeoczyłem ? Może Maja, była za cicha, za kameralna, może odrobinę trudniejsza w odbiorze ? Właśnie przez wspomniany już "łomot" Jazzgi, trio Mai, było zmuszone zagrać na klatce schodowej zabytkowej kamienicy w której mieści się galeria Kredens. Lokalizacja jak się okazało idealna dla małego, akustycznego składu. Kontrabas, skrzypce, ukulele Mai i naturalnie wspaniały wokal, fantastycznie brzmiały na kamiennych schodach, przestronnej klatki schodowej. W...

Live in Affogato, Karoliny. Ekspresyjnie

Jak ukazać najpełniej atmosferę koncertu ? Intymną, więź łączącą muzyków z zauroczoną publicznością. Transcendentalne fale płynące ze sceny. Moc, magia, aura., dynamika gry, śpiewu... W mojej pamięci , (a także aparatu ) pozostały, właśnie takie obrazy, które dzisiaj Wam przedstawiam...  

Karolina Sapińska live in Affogato

Pan od dźwięku, nie mógł się już doczekać... Zaczęło się... Natchniony Bartek Caboń Kuba Pałys nakręcał klimat syntezatorem Kurzweila Zdarzyło mi się paść u stóp Karoliny. Wybaczcie poruszone zdjęcie, ale byłem już naprawdę zmęczony Drodzy Rodzice, dziękujemy za Karolinę Słuchacie i podziwiacie Adele, Amy Winehouse, a może Cassandrę Wilson ? Przyjeżdżajcie bez wahania do postindustrialnej Łodzi i... Zapomnijcie o nich. Ściska Was za gardło, sentyment do czasów, kiedy James Brown, Ottis Redding, czy The Beatles, święcili triumfy na szczytach list przebojów ? Pamiętacie to ?... Pamiętacie jak bardzo ich muzyka wyzwalała w Was chęć buntu, zmian społecznych, burzenia murów i naprawy świata ? Wiem, nie wszyscy to pamiętacie. Ale możecie to dzisiaj  poczuć, słuchając takich standardów jak- Oh Darling, Stand by me, Baby what me want you to do, At Last czy Love don't come ease ,w fantastycznym wykonaniu, pięknej damy o bluesowym głosie ...

Affogato. Piotrkowska 90

Byłem tam wczoraj. Czwartkowy, gorący wieczór, czerwiec, moja Łódź i Piotrkowska. Znacie to... Niepewnie wchodzę do nowego miejsca. Affogato, klub inny niż wszystkie. Intymnie wystylizowane wnętrze, nienachalnie, z miękkim oświetleniem. Klimat, chill out, lubię to słowo i takie wnętrza. Zamawiam latte, trochę czekam. Kelnerki mają dzisiaj mnóstwo pracy. Pomiędzy stolikami, snuje się wyczuwalna aura oczekiwania. Dokoła słyszę stłumione głosy, (nie do końca) - Karolina, już jest... To wyjątkowy czwartek. Tak, wszyscy czekamy, właśnie na Karolinę i jej śpiew. Jeszcze dzisiaj wyczuwam tą atmosferę, oczekiwania. Moi drodzy, wiem że Wy też czekacie, na tą relację. Ale proszę o cierpliwość i wyrozumiałość. Ciężko pracuję w ten upalny dzień i nie chciałbym zawieść Waszych oczekiwań. Dzisiaj najważniejszą osobą, będzie Karolina... Pani Pauli, dziękuję za umożliwienie fotografowania klubu , serdeczność i tolerancję dla mojej osoby.