Przejdź do głównej zawartości

Posty

Okolice Placu Kościelnego. Zatrzymane w kadrze i czasie.

Zastanawiam się, czy właśnie te fotografie, nie oddają najpełniej charakterystycznej bałuckiej aury. Przeniesienia w czasie, widoku zapomnianych, wstydliwie kryjących się sklepików, zapachu starych murów i ulic. Widoku ludzi, jak gdyby z wczoraj. Ludzi niezwyczajnie i niedzisiejszo otwartych i szczerych, mających tak wiele do opowiedzenia nieznajomej osobie. O ojcu prowadzącym sklep z galanterią od 1945, o bikiniarskich czapkach leżących jeszcze na półkach, pantoflach wykonanych ręczną solidną robotą i sentymencie do miejsca które już dawno, nie przynosi finansowych korzyści.  Trochę dalej, wystraszona pani ze sklepu z odzieżą eksponowaną na styl "wschodni", kategorycznie nie zgadza się na zdjęcie. Po chwili dowiaduję się o czeskiej ekipie, filmującej Bałuty jakiś czas temu i to miejsce. Właścicielka ma już dość bycia filmowaną, fotografowaną i dręczoną pytaniami. Po krótkiej rozmowie, w której wyjaśniam kim jestem i po co to robię,  zgadza się jednak na fotografowanie z uśm...

Montepulciano d'Abruzzo. Duma Abruzji

  Nareszcie mogę napisać, coś o winie. Pora jest idealna. Jak wino, to naturalnie poniedziałek (już po pracy), smakuje w ten dzień najlepiej. Wieczór - można się skupić na winie i rozprawianiu o nim. Dzisiaj opowiem o winie, do tej pory trochę niedocenianym i mało popularnym czyli Montepulciano d'Abruzzo. Wino które jeszcze nie tak dawno, ledwie lat temu kilkanaście, winiarnie Toskanii, mieszały ze swoimi trunkami, aby te zyskały na barwie, urzekającym aromacie i garbnikowości. Oczywiście sprzedawane były później, jako wina prawdziwie toskańskie, choćby Chianti. Winiarnie Abruzji, także na tym zyskiwały, ale według włoskiego trybunału i policji, cała procedura była nielegalna i godna potępienia. Dzisiaj producenci win z Abruzji, wreszcie poczuli w sobie ducha niezależności i dumę z regionalnych winiarskich tradycji- co nie oznacza jeszcze końca nielegalnej wymiany . Dzięki ich poświęceniu , cierpliwości, wielkiemu wysiłkowi, a także dumie, świat wina ma okazję przekonać się o w...

Łagiewnicka 7. Sklep mebli używanych czy Antykwariat ?

To miejsce na Bałutach, interesowało mnie od dawna. Było w nim coś intrygującego, tajemniczego. Zresztą, tak chyba być powinno. To w tym lokalu, w okresie przedwojennym, mieściła się piekarnia macy. Myślałem o nim tygodniami. Wiedziałem już, że chcę To sfotografować. Zdawałem sobie sprawę z tego, jak bardzo mi na tym zależy. Nie wiedziałem tylko, czy to się w ogóle uda. Nie wiem, na ile brzmiały przekonująco, moje wątłe argumenty dotyczące zainteresowania starymi Bałutami. W każdym razie, po dłuższej chwili namysłu, pani Jolanta, właścicielka sklepu, wyraziła zgodę na zdjęcia. Słowo - sklep, jakoś mi tutaj nie pasowało. Zbyt wiele dostrzegłem cennych, starych przedmiotów, aby nie nazwać sklepu Antykwariatem. Wyczuwałem też, już od wejścia, intymną, eteryczną  aurę, zaskakujące poczucie bezpieczeństwa i ciepła z jakimi nie zetknąłem się od bardzo dawna. Domyśliłem się dlaczego... W ilu sklepach ze "starzyzną"czy antykwariatach, można zobaczyć firanki w wystawowych oknach, mn...

Live in Affogato, Karoliny. Ekspresyjnie

Jak ukazać najpełniej atmosferę koncertu ? Intymną, więź łączącą muzyków z zauroczoną publicznością. Transcendentalne fale płynące ze sceny. Moc, magia, aura., dynamika gry, śpiewu... W mojej pamięci , (a także aparatu ) pozostały, właśnie takie obrazy, które dzisiaj Wam przedstawiam...  

Karolina Sapińska live in Affogato

Pan od dźwięku, nie mógł się już doczekać... Zaczęło się... Natchniony Bartek Caboń Kuba Pałys nakręcał klimat syntezatorem Kurzweila Zdarzyło mi się paść u stóp Karoliny. Wybaczcie poruszone zdjęcie, ale byłem już naprawdę zmęczony Drodzy Rodzice, dziękujemy za Karolinę Słuchacie i podziwiacie Adele, Amy Winehouse, a może Cassandrę Wilson ? Przyjeżdżajcie bez wahania do postindustrialnej Łodzi i... Zapomnijcie o nich. Ściska Was za gardło, sentyment do czasów, kiedy James Brown, Ottis Redding, czy The Beatles, święcili triumfy na szczytach list przebojów ? Pamiętacie to ?... Pamiętacie jak bardzo ich muzyka wyzwalała w Was chęć buntu, zmian społecznych, burzenia murów i naprawy świata ? Wiem, nie wszyscy to pamiętacie. Ale możecie to dzisiaj  poczuć, słuchając takich standardów jak- Oh Darling, Stand by me, Baby what me want you to do, At Last czy Love don't come ease ,w fantastycznym wykonaniu, pięknej damy o bluesowym głosie ...

Affogato. Piotrkowska 90

Byłem tam wczoraj. Czwartkowy, gorący wieczór, czerwiec, moja Łódź i Piotrkowska. Znacie to... Niepewnie wchodzę do nowego miejsca. Affogato, klub inny niż wszystkie. Intymnie wystylizowane wnętrze, nienachalnie, z miękkim oświetleniem. Klimat, chill out, lubię to słowo i takie wnętrza. Zamawiam latte, trochę czekam. Kelnerki mają dzisiaj mnóstwo pracy. Pomiędzy stolikami, snuje się wyczuwalna aura oczekiwania. Dokoła słyszę stłumione głosy, (nie do końca) - Karolina, już jest... To wyjątkowy czwartek. Tak, wszyscy czekamy, właśnie na Karolinę i jej śpiew. Jeszcze dzisiaj wyczuwam tą atmosferę, oczekiwania. Moi drodzy, wiem że Wy też czekacie, na tą relację. Ale proszę o cierpliwość i wyrozumiałość. Ciężko pracuję w ten upalny dzień i nie chciałbym zawieść Waszych oczekiwań. Dzisiaj najważniejszą osobą, będzie Karolina... Pani Pauli, dziękuję za umożliwienie fotografowania klubu , serdeczność i tolerancję dla mojej osoby.

Adam

Adam to godny podziwu optymista. Niezłomny marzyciel, kroczący własnymi ścieżkami To co nastąpi jutro, choćby najbardziej odległe, będzie jednak lepsze, od tego co dzisiaj. Ten szkic, bo nie jest to jeszcze kompletny portret, mam nadzieję, ukazuje Adama takim jakiego widzę, na co dzień. Właścicielowi restauracji hiszpańskiej El Toro, dziękuję za zgodę na fotografowanie wnętrz i serdeczne przyjęcie.