Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z października 23, 2011

Kolory Tej jesieni już gasną

Przyglądałem się kolorom w parku. Czerwień nabrała brunatno ziemistej tonacji. Żółcienie zanikają, gasną powoli, szarzeją. Nawet barwa powietrza wydała mi się szara. Chciałbym Wam opowiedzieć jak bardzo Ta jesień, kojarzy mi się z malarstwem prerafaelitów. Jak wiele dostrzegam symboli, znaczeń uniwersalnych. Jak niespodziewanie dla mnie samego, zrozumiałem przekaz dzieł Dante Rosettiego. Jak bardzo chcę malować teraz własne Lilith i Prozerpiny. Choć angielskiemu bractwu, do ramienia nawet nie sięgam. Opowiem o tym w małych kolorach, gdzie zmagam się w wolnej chwili z farbami.



Zbliżał się wieczór w parku. A jesienią wieczór pojawia się nagle, tuż za plecami. Widziałem jednak, nie mogła tego ukryć. Widziałem łzy. A łez nie da się przecież schować. Nie Tutaj i nie Tej jesieni...

Spojrzałem w twarz Łodzi Fabrycznej

Dawno już nie widziałem tego miejsca. Musicie uwierzyć mi na słowo, że byłem głęboko poruszony jego destrukcyjnym widokiem. Skomponowałem na tę okoliczność haiku (choć nie klasyczne, z okresu Edo) :
Moja Ty Fabryczna Łodzi.
Jak dobrze, że...
Już odchodzisz.