Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipca 14, 2013

A w Krakowie...

Znajomy wyznawca Krakowa i wszystkiego co krakowskie powiedział mi kiedyś, że Kraków ma swój indywidualny zapach. Po latach sens tego stwierdzenia stał się dla mnie bardziej czytelny. Kraków jako miejsce mistyczne, niewyobrażalnie barwne, czasem pomnikowe , czasem jarmarczne. Przeszedłem stare miasto, z pragnieniem przybysza z zewnątrz na uchwycenie ducha Krakowa. To bardzo subiektywne widzenie, trochę ciekawskie, wtykające nos w wąskie uliczki w obrębie Plant.
Podobnie jak chińskiej wycieczce na ostatnim zdjęciu, mało mi jeszcze tego Krakowa.