Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwietnia 28, 2013

Zdarzyło się w kwietniu. Clos Montblanc Syrah

Popatruję przez okno, na tę żałosną pogodę majową. Chłód. Deszcz. Może to maj, może sierpień.
Wspominam tamten kwietniowy wieczór z Agnieszką i Marcinem. Próbowałem sobie po przerwie w pisaniu tutaj, określić ogólny zarys tego tekstu. Jak pisać o winie, kiedy znów tyle wydarzyło się obok. Chłód. Początek kwietnia. Spotkaliśmy się z Agnieszką po tak długim okresie niewidzenia, że boję się sam przed sobą myśleć o tym , jak długim. Wino urosło tego dnia, do rangi pomnikowego symbolu. Wino jako wspólny mianownik tego spotkania. Wino na powitanie. Wino na pożegnanie. Czekało niespokojnie na nas w ceglanym bloku z lat 50-tych. Kawalerka, ulica Harcerska. Siedzimy w kuchni, trochę żółtawi od światła lampy. Przyglądam się butelce. Ciemna, nieprzenikniona i jeszcze nieodkryta zawartość. Obiecujący napis premium na etykiecie. Wino pochodzi z prowincji Terragona w Katalonii. Marcin niewiele o nim wie, albo czeka na to, co powiem. Ale tego dnia, nie wino przecież było dla mnie najważniejsze. Wspomina o…