Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z września 4, 2011

Sen

Próbuję swoich sił w akrylach. To dla mnie wciąż nowe medium malarskie. Uwielbiam oleje i trudno było mi się przestawić na akryl. Akryl, najbardziej kojarzy mi się z temperą i tak postanowiłem go potraktować. Jest płasko, ale płynność farby mnie urzeka. A barwa ? Piękna... A czy Sen, może być piękny ? Wierzę że taki właśnie jest.

Lalka

Dwa miesiące temu, przechodziliśmy obok sklepu z antykami przy Gdańskiej. Był 5 lipca. W wejściu sklepu, stała pani Kasia, machając Renacie ręką na powitanie... Byłem tam dzisiaj. Miejsce jest absolutnie fantastyczne, z unoszącą się pomiędzy zabytkowymi meblami, mistyczną aurą. Jeszcze o nim, kiedyś opowiem... Na pięknym starym kredensie, pomiędzy porcelaną a kryształowymi talerzykami, przycupnęła cicho Lalka.  Czeka na odbiór już tak długo. Minęły dwa miesiące. Choć może dla niej to zaledwie mrugnięcie okiem... Nie jestem znawcą lalek, nigdy nie byłem, ale ta jest wyjątkowa. Podobała się Renacie...


Będę tu wracał, obiecuję.

Landkiting. Powiew wiatru

Zupełnie przypadkiem natknąłem się trening łódzkich landkiterów. Miejsce akcji - okolice lotniska Lublinek. Landkiting jest dyscypliną niezwykle widowiskową i młodą. Latawce zostały tutaj sprowadzone do pierwotnej roli, jaką odkryły już starożytne cywilizacje. Człowiek dzięki wykorzystaniu energii wiatru, może przemierzać znaczne odległości. Ląd , woda, zamarznięte jeziora - to tylko kwestia środka lokomocji, na jakim porusza się landkiter. Można  nawet wykonywać kilku metrowe skoki !   Idea tego sportu i  jego piękno bardzo mi się spodobały. Piotr, Adrian i Kuba to bardzo serdeczni ludzie, pełni entuzjazmu i energii . Piotr z wielką ochotą opowiedział mi o tej dyscyplinie i jej rosnącej popularności w Polsce. Utkwiła mi w pamięci, ciekawostka techniczna dotycząca wytrzymałości kewlarowych linek, sterujących latawcem. Ich wytrzymałość na rozciąganie to prawie 0,5 tony ! Panowie, dziękuję za możliwość fotografowania i przeszkadzania w treningu. Miałem też okazję trochę częściej niż z…