Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwca 3, 2012

W oczekiwaniu na Euro.

Oczekujemy na Euro. Każdy na swój sposób. Edgar w swoim ogrodzie, gdzie czas właściwie nie płynie. A jeśli płynie, to odbywa się to raczej w wymiarze Minkowskiego, niż w tym dostrzegalnym, i rozpoznawalnym. Jest to czas - do Euro.
Euro, będzie tutaj trwało jakąś entą, niezwyczajnie długą wielkość. Po Euro, wszystko będzie poukładane. Stare aparaty, szczękną jeszcze radośnie, centralną migawką. Koreański telewizor lampowy, wyświetli obraz High Definition. A winogrona w ogrodzie, będą bardziej dojrzałe i słodsze. I Edgar wstawi kilka szklanych balonów więcej do garażu.
Lato? A lato słoneczne i nieopisanie długie.
Jest jeszcze fabryka. Fabryka  doczeka się rewitalizacji, a moje miasto nareszcie zadba o swój wizerunek.

Czekam na Euro i na to, co po nim.