Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipca 8, 2012

Pocztówka z Vasteras

O Szwecji, jej mieszkańcach, polityce zrównoważonego rozwoju, tolerancji i  mieście rowerów. Napiszę już wkrótce. Dzisiaj tylko te trzy sielankowe fotografie.

Portret ze Światłem. Wspomnienie o Renacie Glubowskiej

Wyobrażałem sobie ten lipiec. Pielęgnowałem w głowie myśl o nim. Jaki będzie ? Okrągły rok oczekiwania. Niecierpliwie przyglądałem się z  balkonu wielkopłytowego bloku - drzewom, trawie, kwiatom a  niekiedy ptakom.Wszystko wokół, nagle ożyło i głośno domagało się swoich praw. Psy w trawie i na chodnikach, koty ukryte pod samochodami, ptaki w powietrzu, kolory i zapachy lipca. Na ścieżce prowadzącej do parku, znów pojawiły się rowery i pojawili się też ludzie.
Właśnie w tej kolejności. Ta kolejność była dla Renaty, jakoś ogromnie ważna.
- A co zobaczyłeś najpierw ? Rower czy mnie ?
Obserwuję te rowery jakbym chciał zobaczyć ten jeden. Ten pomalowany Jej ręką, stary miejski holender. Naturalnie wiem, jak daremne są to usiłowania. Zobaczyć ten rower i poznać osobę tak cudownie opierającą się rzeczywistości, hałaśliwemu tu i teraz, osobę wręcz eteryczną - to prawdziwy dar. Na całe życie. Paradoksalnie wiedziałem o tym od pierwszych chwil, kiedy pojawiłem się z aparatem w sklepiku Pani J…