"... znów wieczór ! Ostatnio wydaje mi się, że są tylko wieczory. Dni tak szybko umykają, że jakby ich wcale nie było..." Przemarzłem w ten wieczór, chyba na wylot, ale bardziej niż chłód, odczuwałem obecność tych słów, gdzieś wewnątrz siebie. Stały się moim mottem, na najbliższe coraz to krótsze dni. A może, tylko wieczory ?... Za każdym razem, kiedy jestem tutaj, na starych Bałutach, mam poczucie wchodzenia w świat zupełnie iluzoryczny, nie Ten i nie z dzisiaj. Niewiele tak naprawdę widziałem w wizjerze aparatu. Po przyłożeniu do niego oka, natychmiast pokrywał się mgiełką pary. Nóżki statywu, podstępnie kłuły w dłonie, ale miałem nadzieję, że coś jednak z atmosfery tamtego wieczoru zostanie w fotografiach. Cieszyłem się, że byłem dla Was, wtedy niewidzialny. Nawet stojąc pośrodku ulicy. Ani jedna ręka nie sięgnęła w kierunku klaksonu. Czy rzeczywiście mnie nie widzieliście ? A może po prostu, jesteście dla mnie pobłażliwi, tolerancyjni - niech sobie wari...