Przejdź do głównej zawartości

Posty

Iluzje 1.0

Malarstwo w fotografii. Wciąż eksperymentuję, poszukuję i ciągle jest coś nowego do odkrycia, zobaczenia w powstałym obrazie.

Iluminacje

Wystawiłem na moment czubek nosa spod sterty tubek z farbami. Wykonałem kilka głębszych wdechów, odkurzyłem aparat i postanowiłem przyjrzeć się iluminacjom miasta. Zrobiłem kilka pocztówkowych widoczków, miejsc charakterystycznych dla mojego miasta. Zestawiłem z sobą w jednym cyklu, przeciętność, może jakąś zwyczajną świąteczność iluminacji bałuckich, także ulicy Piotrkowskiej z orgiastycznymi barwami dekoracji przed handlową katedrą. Miałem w tym miejscu napisać coś, o nadchodzących nieuchronnie Świętach, o tym że nie dla każdego z nas będą one szczęśliwe. O tym ,że w wielu domach, także tych które odwiedziłem ostatnio, nie będzie radości z prezentów, kolorowych lampek, uśmiechów przy wigilijnym stole. Będziemy w milczeniu wpatrywać się w płomień świecy i puste miejsce naprzeciwko. Dlatego właśnie, o Świętach już ani słowa więcej.

Pamiętam , że było gorąco. Przechodziłem Wawelską...

Te fotografie powstały dwa lata temu. Ale powinny znaleźć się w Projekcie Bałuty , dużo wcześniej. To tutaj, mijały dziecięce chwile u dziadków. Na podwórku, blisko komórek, zieleniły się mini ogródki. Latem  "pływałem" w cynkowej balii, wypełnionej lodowatą wodą z hydrantu. Opiekunem basenu był dziadek Zygmunt.  Po południu, babcia Jadzia wołała na placki, a dziadek wyciągał z lodówki błyszczącą aluminium, maszynkę do lodów. Wieczorem rozkładaliśmy łóżko turystyczne, na którym spałem. A następnego dnia, w niedzielę jechaliśmy 16 do Arturówka nad stawy... Kiedy to było ? Tak dawno temu ? Tak. Wiele lat później, chłonęliśmy atmosferę Bałut, wspólnie z Di Em. Spacerowałem uliczkami Bałut, napawając się ich magicznym klimatem, prowadząc rower Renaty... Dzisiaj odwiedzam te wszystkie uliczki już sam. Inny ja, z innym aparatem. Czy to ja, ten lepszy ? Lepszy też aparat trzymam w ręku ? Zdjęcia które umieściłem dzisiaj, wykonywane były starą Prakticą, na film (analo...

Kącik Ewy

Bardzo chciałem ten kącik tutaj pokazać. Z ręcznie zdobionymi mebelkami przez Ewę. Ale nie udało się... Nie zawsze się udaje. Wybrałem tylko to jedno zdjęcie, bo spodobały mi się tutaj, atmosfera i miękkie światło. A do tego jeszcze chłodne odcienie szarości. Jeśli będę miał jeszcze kiedyś okazję, to zrobię naprawdę godne pokazania w blogu fotografie prac Ewy, nie tylko mebli...

Znów wieczór ! Plac Kościelny.

"... znów wieczór ! Ostatnio wydaje mi się, że są tylko wieczory. Dni tak szybko umykają, że jakby ich wcale nie było..." Przemarzłem w ten wieczór, chyba na wylot, ale bardziej niż chłód, odczuwałem obecność tych słów, gdzieś wewnątrz siebie. Stały się moim mottem, na najbliższe coraz to krótsze dni. A może, tylko wieczory ?... Za każdym razem, kiedy jestem tutaj, na starych Bałutach, mam poczucie wchodzenia w świat zupełnie iluzoryczny, nie Ten i  nie z dzisiaj. Niewiele tak naprawdę widziałem w wizjerze aparatu. Po przyłożeniu do niego oka, natychmiast pokrywał się mgiełką pary. Nóżki statywu, podstępnie kłuły w dłonie, ale miałem nadzieję, że coś jednak z atmosfery tamtego wieczoru zostanie w fotografiach. Cieszyłem się, że byłem dla Was, wtedy niewidzialny. Nawet stojąc pośrodku ulicy. Ani jedna ręka nie sięgnęła w kierunku klaksonu. Czy rzeczywiście mnie nie widzieliście ? A może po prostu, jesteście dla mnie pobłażliwi, tolerancyjni -  niech sobie wari...

Nero di Troia. Kieliszek za Silvio.

Ponownie sięgnąłem po wino włoskie. A jednak !  Italia w potrzebie. Można powiedzieć, że znajduje się na krawędzi. Wielki Silvio odchodzi... Wieniec laurowy zsunął się z dumnego czoła starego satyra. Blask chwały dawno już zgasł. Lud Italii, wiwatuje na ulicach miast. Tylko czy, aby na pewno , jest się z czego cieszyć ? Czy  upadek cezara, może  uratować Rzym ?  Zastanowię się dzisiaj nad tym przy kieliszku Nero di Troia z Apulii. Sama nazwa szczepu sugeruje antyczne, greckie pochodzenie , zresztą większość winorośli z Apulii, została posadzona tutaj właśnie przez Greków. Producentami wina są Sebastiano i Carlo de Corato z Andrii, którzy postawili na nowoczesne metody wytwarzania win o wysokiej jakości. Stare winnice założone w roku 1900, przez seniora rodu Giuseppe, zostały zrekonstruowane w latach pięćdziesiątych, krzewy winorośli zostały przesadzone na nowo, doszło też kilka nowych szczepów, np bardzo popularne dzisiaj, Chardonnay czy Sauvignon Blanc. Stal...

Hiszpania czy Włochy ?

Michał zaprezentował mi , cztery południowe wina godne uwagi. Jedno z nich mogę zabrać ze sobą. Ale wybór nie należał do łatwych.  Kusiły mnie hiszpańskie trunki, a z drugiej strony niepokorna i często nieprzewidywalna natura win włoskich...