Przejdź do głównej zawartości

Małe Formy Grafiki w Łodzi

Wybrałem się. Właściwie wybraliśmy się z A. Galeria Willa i tuż pod nią Galeria Chimera w pięknym, zupełnie niedawno odrestaurowanym, secesyjnym klejnocie architektury zaprojektowanym przez Gustawa Landaua Gutentegera. Dziesiątki grafik nadesłano z 62 krajów, na piętnastą edycję Triennale Grafiki w Łodzi. Na wystawę dotarłem dzień po wernisażu. Miejsce niezwykłe na tle szeregu obskurnych kamienic dokoła. W salach kilkoro ludzi poza nami. Miasto chyba nie potrafi się pochwalić tym co ma cennego, zachęcić kogoś do przyjścia tutaj. A przecież to wystawa i prace wyjątkowe. Grafiki w w swoim najszlachetniejszym wydaniu. Akwaforty, akwatinty, staloryty, sucha igła ShigekiegoTomury. Jego Drzewa. M. zobaczył znak na folderze autorskich prac Tomury i od razu wiedział, że chodzi o drzewo. Narysowałem znak kredką na kartonie i  oddałem się jakiejś dalekowschodniej transcendencji. Wcześniej,  podczas oglądania tych prac wykonywanych techniką suchej igły, czułem się podobnie. Chociaż o filozofii zen i kontakcie człowieka z bóstwem kami poprzez czystą, nieskalaną naturę, nie wiem prawie nic.


















Pozorna prostota i naiwność brazylijskiej grafiki









Włoski barok w grafice



Grafika z Litwy. Zastanawiające zestawienie znanych twarzy






Prace z Japonii. Zdecydowanie najciekawsze






Drzewa Tomury można obejrzeć w galerii Re:medium. Piotrkowska 113.



Komentarze

  1. Piękne i ciekawe miejsca, miejsca w których powinno się być. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wino izraelskie, Monfort Village

Wybrałem się w długą drogę, pieszo. Przeszedłem las. Zgubiłem się na rozległych łąkach. Nie miałem sił, do dalszego marszu. Usiadłem w gąszczu traw . Z plecaka wyjąłem butelkę wina. Dobrze znanego mi wina, pochodzącego z winnic antycznej doliny Hulda. Krzewy winorośli pokrywają tam obszar , niemal 120 h, a opiekę nad produkcją win, sprawuje firma Barkan. Monfort Village Semillon, jest winem klasyfikowanym dość nisko w ofercie Barkana. Mimo to uważam, że oryginalnością smaku i jego przyjemną gładkością, przebija droższych konkurentów. Może się to wydać zabawne w przypadku wina niskiej rangi, ale warto poświęcić czas na wydobycie pięknego aromatu, długo kręcąc kieliszkiem i pobawić się w pierwszy i drugi nos, niczym rasowy ekspert. Producent, sugeruje na etykiecie doznania związane z lekką nutką miodu na podniebieniu. Bardzo chciałbym mieć tutaj, trochę własnego zdania, ale nic poza tą miodową tonacją, nie przychodzi mi na myśl. I na upalne majowe popołudnie, Monfort oferuje wspaniałe …

BMW R 75. Dawna pasja.

Zauważyłem że największą popularnością, na moim blogu cieszą się fotografie motocykli. Motocykle, jeszcze do niedawna były moją wielką pasją ( jedną z wielu), zwłaszcza te zabytkowe, ze statusem weteranów. Nie mam serca przechowywać tych zdjęć tylko dla siebie. Wiem ile trzeba się często naszukać wartościowych obrazów, poszczególnych modeli motocykli. Dlatego też, postanowiłem co jakiś czas udostępniać większość zdjęć z moich zbiorów. Mam nadzieję, że dla wielu pasjonatów motocykli, okażą się przydatne. Wybaczcie mi proszę brak stosownych opisów, ale zwyczajnie nie mam już na to czasu i sił. Niektórym z Nas, czasem niebo spada na głowę. Udostępnione fotografie można pobierać i wykorzystywać dowolnie  bez żadnych ograniczeń z mojej strony.


Wiersz dla Renaty

Dzisiaj po raz ostatni pożegnaliśmy Renatę. Mąż z Amelką, najbliższa Rodzina, Przyjaciele, Znajomi...
Po dłuższym namyśle, ośmieliłem się umieścić w blogu, mój pożegnalny wiersz dla Niej. Nawet jeśli okaże się, że nie jest to dobry wiersz, a tylko ulepione w smutku proste słowa...

Renato. Byłaś mi wielkim światłem, za którym podążałem ślepy. Ufając Tobie, że zmierzamy ku słońcu. Byłaś mi szczęściem, co nie zna granic.
Przyjaźnią, której końca nie ma.
Dotykiem ciepła, które tulę w sobie.
Śpiewem flamenco, pod błękitnym niebem. Kielichem wina , odkrywanym powoli. Zapachem łąk wdychanym wieczorem. Muzą, natchnieniem nad białą kartą. Drgającą barwą w obrazie Van Gogha. Szeptem, który serce pieści. Wolnością, która nie boi się śmierci. Dzisiaj czuję chłód. Twoje światło zgasło. Teraz, gdy zmrok zapadł tak nagle. Rozpraszam noc, moim własnym światłem. Ujmuję Twą dłoń i ostrożnie prowadzę. Ku słońcu...

Bardzo proszę osoby odwiedzające małe formaty, o nie kopiowanie  Tego wiersza .