Przejdź do głównej zawartości

Małe podwórko

Spokojny klimat takich miejsc, jak to małe podwórko, zawsze mnie pociągał. Przedstawiona fotografia, nie jest jakimś finalnym kadrem. To rodzaj próby zmierzenia się z niełatwym tematem, ukazania ludzi  żyjących w mieście, scalonych z nim poprzez starą tkankę kamienic, ale jednocześnie żyjących poza nim. Na uboczu wielkich kompleksów deweloperskich, określanych często mianem "parków", gdzie nie znajdzie się żadna z przedstawionych na tych fotografiach osób, czy piszący te słowa, ze swoim aparatem. Tak, mam nadzieję, że będzie to cały projekt. Małymi krokami zbliżam się do jego realizacji. Co najbardziej uderza mnie, podczas takich sentymentalnych peregrynacji, po  małych podwórkach  ?



Szczerość i otwartość mieszkańców, najkrócej ujmując. Nikt mnie tutaj nie pyta o czerpanie zysków ze zdjęć i nie straszy wezwaniem odpowiednich służb. Wspaniałe szczere relacje, oto co przy odrobinie chęci i otwarcia na nieznajomych przecież ludzi, możemy odnaleźć, skręcając w boczną uliczkę. Niech ta niespieszna, sielankowo-sjestowa scena będzie ilustracją do  rozważań dla szerszego projektu, na razie jeszcze bez tytułu. Paniom ze zdjęć, dziękuję za pozwolenie fotografowania i szczere uśmiechy.

Komentarze

  1. na dzialce tez mozesz zrobic ciekawe zdjecia jak jest impreza

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wino izraelskie, Monfort Village

Wybrałem się w długą drogę, pieszo. Przeszedłem las. Zgubiłem się na rozległych łąkach. Nie miałem sił, do dalszego marszu. Usiadłem w gąszczu traw . Z plecaka wyjąłem butelkę wina. Dobrze znanego mi wina, pochodzącego z winnic antycznej doliny Hulda. Krzewy winorośli pokrywają tam obszar , niemal 120 h, a opiekę nad produkcją win, sprawuje firma Barkan. Monfort Village Semillon, jest winem klasyfikowanym dość nisko w ofercie Barkana. Mimo to uważam, że oryginalnością smaku i jego przyjemną gładkością, przebija droższych konkurentów. Może się to wydać zabawne w przypadku wina niskiej rangi, ale warto poświęcić czas na wydobycie pięknego aromatu, długo kręcąc kieliszkiem i pobawić się w pierwszy i drugi nos, niczym rasowy ekspert. Producent, sugeruje na etykiecie doznania związane z lekką nutką miodu na podniebieniu. Bardzo chciałbym mieć tutaj, trochę własnego zdania, ale nic poza tą miodową tonacją, nie przychodzi mi na myśl. I na upalne majowe popołudnie, Monfort oferuje wspaniałe …

BMW R 75. Dawna pasja.

Zauważyłem że największą popularnością, na moim blogu cieszą się fotografie motocykli. Motocykle, jeszcze do niedawna były moją wielką pasją ( jedną z wielu), zwłaszcza te zabytkowe, ze statusem weteranów. Nie mam serca przechowywać tych zdjęć tylko dla siebie. Wiem ile trzeba się często naszukać wartościowych obrazów, poszczególnych modeli motocykli. Dlatego też, postanowiłem co jakiś czas udostępniać większość zdjęć z moich zbiorów. Mam nadzieję, że dla wielu pasjonatów motocykli, okażą się przydatne. Wybaczcie mi proszę brak stosownych opisów, ale zwyczajnie nie mam już na to czasu i sił. Niektórym z Nas, czasem niebo spada na głowę. Udostępnione fotografie można pobierać i wykorzystywać dowolnie  bez żadnych ograniczeń z mojej strony.


Bardzo subiektywnie, o Fotofestiwalu 2016 w Łodzi.

Czarno - białe zdjęcia Davida Fahti, tegorocznego laureata Grand Prix Fotofestiwalu wywołały we mnie niespodziewaną nostalgię do czasu przeszłego, epoki wiary w potęgę nauki. A przy tym w potęgę sztuki jaką nadal jest fotografia w ogóle.
Zdjęcia dotyczące eksperymentów z dziedziny fizyki kwantowej przyciągają swoją dokumentalną surowością , ale i staranną dobrze wykonaną pracą kompozycyjną. Proste kadry, obiekty i laboratoria CERNU, skupienie badaczy, prostopadłościenne bryły budynków i betonowych konstrukcji nierozpoznawalnego przeznaczenia. Widać było w tych obrazach fascynację Fahtiego naukami ścisłymi i staranne, wręcz akademickie przywiązanie do zasad kompozycji. Wydaje mi się, że fotograf nie musiał nawet przywoływać w tytule prac nazwiska wybitnego fizyka Wolfganga Ernsta Pauliego, aby nadać jakąś rangę temu cyklowi prac. Kadry i narracja obrazów, bronią się same.
Zgrabne uwikłanie fikcji w rzeczywiste fotorelacje z 30 letnich doświadczeń fizyków ze szwajcarskiego CERN-u, udał…